fbpx

RE:
VIEW

Dubaj Expo 2020. W cieniu luksusu

Emirat Dubaju dąży do tego by stać się najczęściej odwiedzanym miastem na świecie. Przy dobrych wiatrach może się to udać już niebawem - pisze z Dubaju korespondent Re:view, Grzegorz Skrzypak

Autor:GRZEGORZ SKRZYPAK
Opublikowano:15 LIS, Piątek

Słynący z tworzenia niesamowitych i zapierających dech w piersiach atrakcji, które zachwycają cały świat. Za chwilę stanie się jeszcze bardziej przyjazne dla turystów, a atrakcje turystyczne są przygotowane dla każdego tego wymagającego i mniej zamożnego klienta.

Emirat Dubaju znalazł się też na liście „Best in Travel” czyli w rankingu najlepszych kierunków do odwiedzenia w 2020 r., tworzonych corocznie przez Lonely Planet. Miasto swoją wysoką pozycję zawdzięcza unikatowej ofercie atrakcji kulturalnych i rozrywkowych. Do tego jest jeszcze jedna ważna rzecz, która „pcha” Dubaj na sam szczyt, a o której nie sposób nie wspomnieć tym bardziej jeśli chodzi o tą część świata - to ekologia i zieleń. Tak, tak - tu w Dubaju naprawdę jest zielono i ekologicznie.

Rok do Expo

W 2018 Dubaj odwiedziło ponad 16 mln turystów i miasto - Emirat był czwartym najczęściej odwiedzanym miastem świata po Bangkoku, Londynie i Paryżu. Ja odwiedziłem Dubaj - zaznaczę po raz pierwszy - dokładnie na rok przed otwarciem wielkiego światowego wydarzenia, które jest kluczowe i priorytetowe dla tego regionu gospodarczo, ekonomicznie, ale też i turystycznie. W przyszłym roku Dubaj będzie gospodarzem pierwszego na Bliskim Wschodzie „Expo”, w którym według szacunków weźmie udział około 25 milionów odwiedzających.

Expo 2020 rozpocznie się 20 października 2020 r. i zakończy 10 kwietnia 2021 r. To czas w którym z wielkim rozmachem powstają nowe niesamowite miejsca i atrakcje dla turystów. To widać na pierwszy rzut oka - tuż po wyjściu z międzynarodowego portu lotniczego (DXB). To na to lotnisko najłatwiej i najszybciej dostać się z Polski czy to liniami Emirates z Warszawy czy też tańszą wersją - czyli FlyDubai z Krakowa.

Udajemy się do centrum. To tu powstaje najwięcej inwestycji i atrakcji związanych z Expo. Jedną z nich będzie Muzeum Przyszłości. Wyjątkowy obiekt, który przedstawia przyszłość nauki i technologii. Jest to inicjatywa Szejka Muhammada ibn Raszida Al Maktuma, emira Dubaju. Wyglądem przypomina pierścień zapisany arabską kaligrafią. Okrągły kształt budynku symbolizuje ziemię i niebo, a jego otwarcie zaplanowano na rok 2020.

Kolejną atrakcją, która na pewno przyciągnie turystów jest najwyższy na świecie diabelski młyn AinDubai na wyspie Bluewaters. Z wysokości 250 m będzie można podziwiać niezrównane widoki na Zatokę Perską i największe atrakcje Emiratu: Burj Al Arab, Palm Jumeirah i BurjKhalifa. To będzie - już niebawem, ale przecież jest wiele miejsc i atrakcji, które przyciągają do Dubaju od dawna.

Ekologiczne rozwiązania dziwią świat

Będąc w centrum nie sposób ominąć największej atrakcji Dubaju, a zarazem dosłownie „najwyższej” na świecie - czyli budynku Burj Khalifa. Jest to nieodłączny element panoramy miasta. To najwyższy budynek na świecie ma wysokość 828 metrów i 162 piętra. Stąd widoki rzeczywiście zapierają dech w piersiach i widać jak na dłoni w jaki sposób przez lata rozwinęło się to miasto, które przed laty było jedynie niewielką wioską rybacką i perłową.

Budynek Burj Khalifa połączony jest z największym na świecie centrum handlowym Dubai Mall. Co ciekawe - na miejscu dowiedziałem się, że już powstaje coś co będzie wyższe od Burj Khalifa! Czy może być coś wyższego? Tak. Dubai Creek Tower ma zostać nową globalną ikoną XXI wieku. Wieża będzie zlokalizowana w samym sercu portu Dubai Creek Harbour i ma być wyższa niż Burj Khalifa i mieć wysokość około 1 km! Projekt jest podobno inspirowany kwiatem lilii i tradycyjnymi arabskimi minaretami. No bo kto bogatemu zabroni...

Idziemy dalej. Kolejnym celem jest Dubai Marina. Stąd najlepiej wybrać się na ciekawy rejs szybka łodzią Yellow Boats, która pozwoli nam obejrzeć z pozycji „wody” całą Marinę, a do tego tak znane atrakcję jak Ain Dubai, Palm Jumeirah, hotel uznawany ze jeden z najlepszych na świecie i wspaniały park wodny Atlantis i Burj Al Arab.

Jest jeszcze drugi powód dla którego odwiedziłem to miejsce. Stąd jak na dłoni widać niesamowite inwestycje i potęgę rozwoju tego miasta, ale widać też to, że „włodarze” Emiratu nie zapomnieli o ekologii i wodzie. Boom budowlanym rozpoczął się tu w latach 2004-2006. Budowy na dużą skalę uczyniły z Dubaju jedno z najszybciej rozrastających się miast, porównywalne jedynie z największymi miastami Chin.

Rozwój budowlany zaowocował powstaniem projektów na wodzie (Palm Islands) i na lądzie (Dubai Marina, Business Bay i Dubailand). Realizowany jest także projekt Business Bay, który ma być nowym centralnym dystryktem biznesowym Dubaju. Gdy projekt zostanie ukończony, będzie składał się z 500 wieżowców. Najważniejszy i najciekawszy jest fakt, iż rządzący Dubajem, wspólnie z największymi i najpotężniejszymi firmami budowlanymi na tamtejszym rynku robią wszystko by te ogromne inwestycje szły w parze z ekologią i nie stanowiły problemu dla środowiska.

Zastosowano tam bowiem bardzo ciekawe rozwiązanie jakim jest obowiązkowe wybudowanie bezpośrednio przy nowo stawianym osiedlu apartamentowców czy też wysokich budynków - elektrowni. Tak, tak chodzi tu o coś na kształt „dużego agregatu”, który będzie samowystarczalny i który w całości zapewni energię dla danego skupiska budynków. Do tego każdy nowa inwestycja powinna posiadać indywidualną oczyszczalnię ścieków i mieć dostęp do wody pitnej.

Właśnie, woda to chyba jeden z najtrudniejszych tematów Zjednoczonych Emiratów Arabskich. A przede wszystkim Dubaju. Ale jak się okazuje niekoniecznie. Próżno tu szukać rozwiązań i technologii rodem z „kosmosu”, bo chociaż oczywiście nie jest to proces tani - chodzi tu o wodę morską, której przecież w Dubaju mamy pod dostatkiem.

Tak, jest bardzo słona. Da się załatwić. Jak? A konkretnie poprzez odsolenie tejże wody morskiej, która stanie się wodą słodką zdatną do picia. Wielostopniowe destylowanie z wykorzystaniem gorącej pary, ale też przede wszystkim metoda „odwróconej osmozy” czyli najprościej tłumacząc filtrowanie wody za pomocą specjalnego procesu to pomysły Dubaju jak w sposób ekologiczny zadbać o środowisko, ale też i zieleń - w tym otoczonym ze wszystkich stron pustynią - mieście. Okazuje się, że rozwiązania te sprawdzają się znakomicie.

Oaza, beduini i powrót do korzeni

Postanowiłem jeszcze bardziej zagłębić się w tematykę „zieloną” i ekologiczną a przy okazji przenieść się w trochę chłodniejsze miejsce - tym bardziej, że na początku października w Dubaju panują wyjątkowo duże upały. Na chwilę opuszczamy centrum. Okazuje się, że jest gdzie pojechać.

Zlokalizowana u podnóża gór Hajar, wioska Hatta jest jedną z najbardziej ekologicznych atrakcji Dubaju. Chłodniejszy klimat i niesamowite krajobrazy zapewniają niezapomnianą ucieczkę od tętniącego życiem miasta. Hatta Dam to otoczona górami i wypełniona turkusową wodą tama. Jest jeszcze jedno miejsce, które podczas kilkudniowej wizyty w Dubaju warto odwiedzić - tym bardziej jeśli chcemy odetchnąć od wielkomiejskiego hałasu i przepychu.

Takim miejscem jest rezerwat przyrody Al Marmoom Desert. Jest największym przyrodniczym projektem turystycznym w środowisku pustynnym w regionie. Jest to również pierwszy nieogrodzony rezerwat pustynny w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Niedaleko stąd można też natrafić na tradycyjny obóz Beduinów. Tutaj czeka na nas przejażdżka na wielbłądzie wraz z tradycyjną karawaną Beduinów, a na końcu bierzemy udział w tradycyjnej beduińskiej uczcie. Palce lizać. Na chwilę zrobiło się chłodniej i bardzo smacznie, ale na noc - wracamy do centrum, bo tu też jest fajnie.

Kolejny dzień zaczynamy w dzielnicy Al Seef, która łączy kulturę Dubaju z nowoczesną wizją miasta. Miejsce to położone jest na prawie 2 km odcinku wybrzeża Dubai Creek w pobliżu dzielnicy historycznej Al Fahidi i składa się z części historycznej z zabytkowymi budynkami oraz bardziej nowoczesnych przestrzeni z hotelami, restauracjami i butikami.

Al Seef nawiązuje do korzeni Dubai Creek, która pierwotnie była słynnym miejscem połowu pereł. Dubai Creek pełniła niegdyś rolę wrót do największego ośrodka połowu pereł w całej Zatoce Arabskiej. W miejscu tym czuć naprawdę motyw historyczny i legendarny starego Dubaju. Czuć dosłownie gdyż właśnie w tej okolicy możemy też spróbować smaków prawdziwego Dubaju. Kręcąc się po uliczkach i zakamarkach Starego Dubaju pozwolimy sobie na spróbowanie autentycznych smaków tego miejsca.

Na początek niesamowita feeria smaków i zapachów lokalnych przypraw i ziół na tutejszym targu, a później piesza wycieczka z Frying Pan Adventures, połączona z degustacją m.in. kuchni arabskiej czy hinduskiej to wszystko jest znakomitym dopełnieniem kilkudniowego pobytu w mieście, któremu by przeskoczyć w „tabeli” najczęściej odwiedzanych miast - Bangkok, Paryż i Londyn brakuje już naprawdę niewiele. A może już jest pierwszy. Któż to wie. W każdym razie ja na pewno z chęcią tu wrócę. I to niebawem.

Zdjęcia: Grzegorz Skrzypak, Dubai Tourism, Al Seef

podziel się

  • facebook
  • linkedin
  • twitter
  • pinterest
  • email

re:
Dubaj Expo 2020. W cieniu luksusu
VIEW

następny artykuł
Re:view lubi ciastka. A ciastka to cookies. Re:view na Twoim mobajlu, kompie czy tabku to ciastka na talerzu. I to oznacza, że się na nie zgadzasz. Ok
Chcę dowiedzieć się więcej