fbpx

RE:
VIEW

AI - uczmy się wspólnie

- Sztuczna inteligencja jest narzędziem. Potężnym, ale jednak tylko narzędziem. I oczywiście zawsze znajdą się ludzie, którzy będą używać technologii w niewłaściwy sposób. Ale to nie znaczy, że powinniśmy zakazać korzystania z tego narzędzia - mówi w wywiadzie dla Re:view Ewa Preston, Consult Poland and Baltics Leader w Kyndryl

Autor:AGNIESZKA MROZOWSKA
Opublikowano:14 MAR, Czwartek

AGNIESZKA MROZOWSKA: Czy istnieje "odpowiedzialna" AI?

EWA PRESTON: - W publicznych rozważaniach o sztucznej inteligencji często używa się przymiotników, które ją antropomorfizują, nadają jej cech charakteru ludzi. Podobnie jest z określeniem „odpowiedzialna”, bo przecież technologia sama z siebie nie jest odpowiedzialna, tak jak nie jest kreatywna czy w gruncie rzeczy nawet inteligentna.

Gdy mówimy o odpowiedzialnej AI, pod tym pojęciem rozumiemy sztuczną inteligencję, która dzięki działaniom człowieka jest etyczna i wytłumaczalna.

Co to oznacza w praktyce?
- Żeby algorytm sztucznej inteligencji był etyczny musimy upewnić się, że w trakcie uczenia AI skorygowaliśmy lub usunęliśmy wszelkie potencjalne uprzedzenia wynikające tak z tendencyjnych danych wejściowych, jak i nieuświadamianej stronniczości osób, pod opieką których szkolone jest narzędzie.

Z kolei w wyjaśnialności AI chodzi o to, by móc dokładnie prześledzić, w jaki sposób maszyna doszła do konkretnych wniosków i potwierdzić, że nie zawierają one błędów.

W pracy z modelami AI jesteśmy często narażeni na problem tzw. czarnej skrzynki. Znamy zbiór wejściowy danych, na jakich model sztucznej inteligencji pracuje, wiemy też, jaki otrzymujemy wynik analizy tych danych. Czego często nie wiemy, to w jaki sposób przebiegało wnioskowanie prowadzące AI z punktu A do punktu B.

To duży problem, bo jeśli sztuczna inteligencja ma znajdować coraz szersze zastosowanie w biznesie, a co za tym idzie, w życiu zwykłych obywateli, którzy będą się z nią stykać, musi być w stanie w każdym momencie udowodnić, że nie jest dyskryminująca. I że działa niezawodnie nawet, gdy napotka na nieprawidłowości w zbiorze danych, na którym pracuje.

Przede wszystkim zaś musi umieć wyjaśnić w weryfikowalny dla człowieka sposób, dlaczego podjęła lub zarekomendowała konkretne decyzje, np. o nie przyznaniu konsumentowi kredytu, o który wnioskował.

Idealne modele pracowałyby właśnie w ten sposób. I dość szybko ewoluuje to chyba w tym kierunku. Jak więc ocenia Pani dynamikę rozwoju AI i jej realny wpływ, już teraz, na działalność firm?

- Z globalnego badania agencji doradczej Everest Group wynika, że w 2022 roku co czwarte z ankietowanych przedsiębiorstw rozpoczęło adopcję, czyli wdrażanie projektów opartych o sztuczną inteligencję w swoich organizacjach. A 14% z nich wykorzystuje już AI w pełnej skali.

Co ciekawe, z innych badań wynika, że firmy stosujące AI zanotowały sześcioprocentowy wzrost przychodów w porównaniu z konkurencją, która ze sztucznej inteligencji nie korzysta lub robi to w mniejszym stopniu.

Taki wynik chyba nie dziwi.

- Właśnie. Ze świecą trzeba by szukać obszaru działalności organizacji, której wykorzystanie AI nie usprawni i ulepszy. Od automatyzacji procesów biznesowych przez budowanie bardziej spersonalizowanych relacji z klientami, tworzenie nowych kanałów komunikacji z nimi (chatboty) aż po wsparcie w zarządzaniu ryzykiem i podejmowanie bardziej trafnych decyzji biznesowych w oparciu o analizę większej ilości danych (tzw. Big Data). Domeny operacyjnego zastosowania AI także obejmują w zasadzie każdą gałąź gospodarki, od sektora ochrony zdrowia przez branżę produkcyjną po robotykę i przemysł, nie zapominając o branży marketingowej.

Również sektor finansowy, z którym blisko współpracuję w ramach pracy w Kyndryl Poland, jest bardzo zainteresowany rozwiązaniami wykorzystującymi AI. Sztuczna inteligencja w tej branży może wspierać procesy płatności, audyty wewnętrzne i zewnętrzne, zarządzanie ryzykiem klienta i inwestowania czy wykrywanie i zapobieganie tzw. fraudom, czyli próbom wyłudzania środków finansowych.

Z pomocą AI instytucje finansowe i banki mogą lepiej zarządzać ochroną danych osobowych poprzez automatyzację anonimizacji danych oraz ulepszać działania związane z obszarem przeciwdziałania praniu pieniędzy. W końcu AI przydaje się także do analizy danych dla wyceny polis ubezpieczeniowych i wniosków kredytowych. Potencjał możliwości zastosowania sztucznej inteligencji jest tu ogromny pod warunkiem, że – jak już wspominałam wcześniej – działa ona w sposób etyczny i wyjaśnialny.

Korzyści zatem jest wiele, ale chciałam zapytać o zagrożenia związane z AI. Czy możemy spodziewać się tąpnięcia na rynku pracy i lawinowych zwolnień w związku z zastępowaniem ludzi i ich zadań przez sztuczną inteligencję?

- Woli Pani krótszą czy dłuższą odpowiedź? [śmiech] Mówiąc krótko: absolutnie nie. Jesteśmy w sytuacji, w której znajdowały się już wcześniejsze pokolenia przy okazji kolejnych rewolucji przemysłowych. Czy mechanizacja pracy w XIX wieku zastąpiła ludzi? Nie maszyny parowe zastąpiły tylko pracę ludzkich mięśni, dzięki czemu pracownicy mogli przejść do wykonywania bardziej ambitnych i dostosowanych do ich możliwości intelektualnych zadań.

Z AI będzie podobnie?

- Bardzo podobnie. Sztuczna inteligencja ma za zadanie wspierać człowieka w pracy, nie eliminować go z niej. Stąd powstające systemy automatyzacji procesów wspieranych przez AI dla sektora medycyny czy usług, w których sztuczna inteligencja podpowiada rozwiązanie, ale to człowiek podejmuje ostateczną decyzję.

Wykorzystanie narzędzi opartych o uczenie maszynowe czy modele sieci neuronowych umożliwi bardziej efektywne działanie bazujące na analizie coraz większych i bardziej zróżnicowanych wolumenów danych. Takich, jakich sami nie bylibyśmy w stanie przetworzyć. Pozwoli to również na bardziej szczegółową kontrolę jakości i ograniczanie błędów popełnianych przez ludzi.

Nikt z nas nie jest nieomylny, a pomyłki np. w fabrykach mogą mieć bardzo kosztowne konsekwencje, z awarią maszyn i zatrzymaniem linii produkcyjnych włącznie. Korzyści finansowe z zastosowania rozwiązań AI w przemyśle można zatem realnie wyliczyć.

Warto w tym miejscu także zauważyć z pełną stanowczością, że coraz szersze zastosowanie sztucznej inteligencji w biznesie to nieunikniony kierunek rozwoju. Firmy, które nie wprowadzą AI do swojego modelu operacyjnego zostaną prześcignięte przez konkurencję. W organizacjach, które wdrażają sztuczną inteligencję powstaje więcej innowacji, są one bardziej konkurencyjne, rozwijają się szybciej i przyciągają talenty zainteresowane pracą nad ciekawymi projektami z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii.

Czy programy takie jak chat GPT, Pani zdaniem, zastąpią ludzi w pracach kreatywnych, które wymagają pisania/tworzenia? Choćby w mediach, szkolnictwie, wydawnictwach.

- Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba rozłożyć na czynniki pierwsze hasło: inteligencja. A ma ono dwa wymiary. Z jednej strony to zbieranie danych, ich analiza i przetwarzanie oraz dochodzenie do logicznych wniosków na ich podstawie. Na drugi wymiar składa się szereg nieuchwytnych elementów związanych z naszym mózgiem, uczuciami, świadomością oraz tym, jak nasze doświadczenia i przeżyte emocje wpływają na tok myślenia i rozumowania.

Sztuczna inteligencja potrafi działać w tym pierwszym wymiarze i będzie w tym coraz lepsza, ale na obecnym etapie rozwoju nie ma co oczekiwać, że będzie w stanie konkurować z ludźmi w tworzeniu (a nie odtwarzaniu) artystycznych, prawdziwie inspirujących i chwytających za serce wytworów sztuki. Ostatecznie, jedynym sercem pojawiającym się w kontekście technologii AI jest to, które deweloper włożył w pisanie kodu dla systemu.

A co w przypadku sektora edukacji? Czy narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję nie będą stanowić zbyt dużej pokusy dla uczniów do używania ich zamiast samodzielnej pracy? A może wręcz przeciwnie — może to interesujące narzędzie otwierające nowe ścieżki rozwoju systemu nauczania?

- Każdy kij ma dwa końce, ale myślę, że w dyskusji o szansach i zagrożeniach generatywnej sztucznej inteligencji, środek ciężkości stawiamy w złym miejscu. Nie chodzi przecież o to, żeby na siłę powstrzymywać postęp technologiczny dlatego, że korzystanie z nowych rozwiązań niesie ze sobą pewne wyzwania. Raczej należy położyć nacisk na kształcenie i rozwijanie kompetencji, takich jak logiczne wnioskowanie czy krytyczne myślenie, które pozwolą korzystać z technologii w sposób bezpieczny i rozwijający użytkownika.

Pamiętajmy, że w ostatecznym rozrachunku sztuczna inteligencja jest narzędziem. Potężnym, ale jednak tylko narzędziem. I oczywiście zawsze znajdą się ludzie, którzy będą używać technologii w niewłaściwy sposób, ale to nie znaczy, że powinniśmy zakazać korzystania z tego narzędzia. Człowiek z AI jest potężniejszy, niż człowiek bez AI.

Gdzie w takim razie upatruje Pani największych szans w związku z rozwojem AI?

- Odpowiedzialna sztuczna inteligencja to ogromna szansa dla ludzkości na rozwój nie tylko w obszarze biznesowym i gospodarczym, ale także kulturowym i społecznym. Technologie tworzone w oparciu o AI umożliwiają większą inkluzywność i wspierają osoby z niepełnosprawnościami w aktywnym funkcjonowaniu w społeczeństwie. Mowa tu chociażby o narzędziach umożliwiających rozpoznawanie obrazów dla osób z wadą wzroku czy przekształcających ruch warg na tekst, co stanowi ogromne ułatwienie dla osób niesłyszących.

Osobną wartość stanowią narzędzia pozwalające na pogłębiony kontakt z kulturą wyższą. Przykładowo Kyndryl zrealizował wspólnie z jednym z polskich muzeów projekt, w ramach którego powstała aplikacja mobilna umożliwiająca zwiedzającym wchodzenie w interakcję z oglądanym dziełem sztuki. W trakcie zwiedzania użytkownicy otrzymywali smartfon z zestawem słuchawkowym i za pomocą technologii mogli zadawać chatbotowi pytania na temat obrazu i od razu otrzymywać odpowiedzi.

W biznesie sztuczna inteligencja także wykazuje nieprawdopodobny potencjał, zwłaszcza jeśli jest ściśle połączona ze strategią zarządzania danymi w organizacji. Warto pamiętać, że AI jest tak dobre, jak dane, w oparciu o które jest trenowane. Jakość danych wejściowych oraz zapewnienie stałego dostępu do aktualizowanych informacji jest kluczowe dla rozwijania odpowiedzialnych, skalowalnych i wpisujących się w szerszy ekosystem technologiczny firmy narzędzi AI.

***
Ewa Preston jest Consult Applications Data and AI Services Poland and Baltics Leader w KYNDRYL.

 

podziel się

  • facebook
  • linkedin
  • twitter
  • pinterest
  • email

re:
AI - uczmy się wspólnie
VIEW

następny artykuł
Re:view lubi ciastka. A ciastka to cookies. Re:view na Twoim mobajlu, kompie czy tabku to ciastka na talerzu. I to oznacza, że się na nie zgadzasz. Ok
Chcę dowiedzieć się więcej