fbpx

RE:
VIEW

Sztokholm: w rytmie ABBA od "A" do "B"

Hi-techowa stolica Europy. Nigdzie indziej startupom nie jest lepiej. A technologie wymyśla się i wszczepia w społeczeństwo bezboleśnie. Ma być przyjemnie. I jest

Autor:RAFAŁ ROMANOWSKI
Opublikowano:08 WRZ, Niedziela

Z smart-mieszkania ekologicznym rowerem przez pełne zieleni ścieżki wśród ekologicznego budownictwa. To nie bajka dla grzecznych dzieci ale standardowy obrazek prosto z Sztokholmu, gdzie wg wszelkich rankingów, nad technologiami pracuje się najlepiej.

I to w najlepszym środowisku.

W mieście ma swe biura blisko 3000 firm operujących w obszarze tzw. czystej technologii (clean-tech). Władze miasta dążą do tego, aby stało się ono środowiskiem, gdzie sprawdza się kooperacja brandów high-tech z startupami, drobną przedsiębiorczością oraz środowiskiem naukowym.

Bezsprzecznie to jedno z najlepszych w świecie miejsc do rośnięcia startupów. I to nie ochrzczone tak przez redakcję Re:view ale uznane przez szereg innych gremiów i instytucji. Na pewno najlepsze w Europie, wg działającej w Korei Południowej agencji SparkLabs Sztokholm to drugi po Dolinie Krzemowej najlepszy ekosystem dla inicjowania startupów.

Mimo że szwedzka aglomeracja liczy sobie zaledwie dwa miliony mieszkańców, wyprzedza w rankingu takie tuzy jak Berlin, Nowy Jork czy Singapur.

Spotify i Klarna - to dwie najjaśniejsze gwiazdy na szwedzkiej scenie firm technologiczynch nowej ery. Spotify, służące do strumieniowej transmisji muzyki, zna każdy. Klarnę pewnie nie wszyscy mieli okazję poznać. Liczby mówią sam za siebie: w pierwszej połowie 2019 roku ze Spotify korzystało blisko 220 milionów użytkowników, a ponad 100 mln opłacało abonament.

W tym samym czasie fintechowa Klarna, oferująca swoim klientom możliwość odroczonych płatności za pomocą specjalnych, krótkoterminowych kredytów, zyskała już ponad 60 mln klientów na całym świecie.

Klarna to fenomen. Założona w 2005 roku przez polskiego emigranta w Szwecji od początku nie pozycjonuje się wyłącznie jako bank, ale finansowa platforma świadcząca m.in. rozwiązania płatnicze dla e-commerce (40% operacji na szwedzkim rynku realizowanych jest poprzez systemy Klarny).

Tylko w 2016 roku sztokholmskie firmy zyskały aż 1,4 mld dolarów od inwestorów. Miasto przyciągnęło też blisko 55% całego kapitału, jaki zainwestowano wówczas w państwach skandynawskich. W kolejnych latach, dzięki ożywieniu gospodarczemu, wskaźniki były jeszcze lepsze.

Talenty jak ćmy

Nic więc dziwnego, że Szwecja i jej stolica to rynek, na który masowo stawiają najlepiej wykwalifikowani specjaliści IT w świecie. Wg raportów od kliku lat miasto może pochwalić się największą w Europie koncentracją talentów IT. Tutejsze startupy mają do dyspozycji ponad 1 mld euro kapitału inwestycyjnego dzięki prężnie działającym funduszom.

Tych, którzy chcieliby spróbować swych sił na przyjaznym technologiom rynku w Szwecji czekają wręcz cieplarniane warunki. Wg analiz PwC i Münster University of Applied Sciences, tylko norweskie Oslo może się równać z Sztokholmem pod kątem łatwości w prowadzeniu startupu przez początkowe meandry biznesu.

Biznesowi ma być w Sztokholmie dobrze. W tym kierunku podążają władze miasto wprowadzając kolejne regulacje.

Konsekwentna to droga. Skoro już powiedzieli "A", mówią "B".

Działa? A jak!

Mało? A możemy wyliczać dłużej. Lub raczyć Was okrągłymi - choć zgodnymi z prawdą - formułkami, np. że "pięć z dwudziestu najszybciej rozwijających się firm na europejskim rynku ma swą siedzibę w Sztokholmie. Dobrym przykładem jest np. założona tu marka Daniel Wellington. Nie jest wyłącznie firmą technologiczną produkującą zegarki, ale hybrydową platformą łączącą hi-tech wielofunkcyjnych, designerskich urządzeń odmierzających czas, z całą feerią modnych dodatków wspieranych niezwykle mocno w mediach społecznościowych.

Tak, biznes tworzy się tu wyjątkowo łatwo. I ma się na to czas, bowiem szwedzkie firmy, dzięki specjalnym programom, oferują swoim pracownikom nawet pół roku wolnego, aby ci rozkręcili swój prywatny biznes. Wg World Economic Forum, każdy, kto miał zatrudnienie na pełny etat przez minimum sześć miesięcy, ma prawo starać się bezpłatny urlop naukowy, tzw. tjänstledighet. A zatrudniająca go organizacja może odrzucić podanie wyłącznie wtedy, jeśli kompetencje pracownika mają strategiczne znaczenie dla operacji firmy. Albo gdy - to już skrajny przypadek - nowy pomysł na biznes okazuje się konkurencyjny z biznesem obecnego pracodawcy.

Stąd w sztokholmskich plenerach można spotkać tak wiele hasających jednorożców (startupów, których wartość przekroczyła miliard dolarów). Więcej tych sympatycznych stworów możemy spotkać tylko w bardziej przyjemnej klimatycznie Kalifornii.

Dane międzynarodowej firmy badawczej Deloitte nie pozostawiają wątpliwości: państwa nordyckie, które agregują już 25% proc. najszybciej pączkujących firm w Europie, wytwarzają zaledwie 2 proc. globalnego PKB. Ale równocześnie zassały w przez ostatnią dekadę blisko 18% wartości inwestycji venture capital. A tutejsza scena startupowa może się pochwalić aż 10% młodych firm o wartości powyżej 1 mld USD.

Obeznanych w szwedzkich realiach nie powinno to dziwić. Niewielki ludnościowo kraj podbijał już planetę Ziemia wieloma udanymi biznesami (a ABBĄ na czele). Volvo, Electrolux, Ericsson, Ikea - każdy z tych szyldów to historia osobnego sukcesu na gigantyczną skalę. Dlatego Szwedzi tak mocno podkreślają tzw. „kulturę sauny”, gdzie wszyscy są równi i każdy z każdym może porozmawiać i bez skrępowania wymienić się pomysłami.

Już teraz najpopularniejszym zawodem w mieście jest - oczywiście - programista a w sektorze hi-tech pracuje około 20% mieszkańców. W "najbardziej zdigitalizowanej gospodarce na świecie" (wg analiz Światowego Forum Ekonomicznego) inne proporcje byłyby nie do pomyślenia.

Cyfrowa gospodarka i trendy najbliższej przyszłości to coś, co mieszkańcy Sztokholmu już teraz adaptują bardzo szybko. Ericsson stąd prowadzi testy technologii 5G, która zrewolucjonizuje rynek urządzeń (IoT), transportu i komunikacji. A to niesie za sobą jeszcze większy popyt na wysokiej klasy specjalistów, którzy zasiedlą przyjazne przestrzenie szwedzkiej stolicy.

Może więc warto pomyśleć o (chwilowej) re:lokacji?

 

podziel się

  • facebook
  • linkedin
  • twitter
  • pinterest
  • email

re:
Sztokholm: w rytmie ABBA od "A" do "B"
VIEW

następny artykuł
Re:view lubi ciastka. A ciastka to cookies. Re:view na Twoim mobajlu, kompie czy tabku to ciastka na talerzu. I to oznacza, że się na nie zgadzasz. Ok
Chcę dowiedzieć się więcej