RE:
VIEW

Sauna wśród technologii

Malmö - ekologiczny prymus wśród szwedzkich miast. W ciągu 30 lat zrealizowano tu prawdziwą re:wolucję. Z nadbałtyckiego miasta dymów, dźwigów i szarości zrodziła się zdrowa, skandynawska perła

Autor:RAFAŁ ROMANOWSKI
Opublikowano:10 PAź, Środa

Parzą rozgrzane deski. Czuć żywicę, dym, żar z paleniska. Wewnątrz ultra-gorąco, choć przytulnie, jakby w drewnianym domku gdzieś na szwedzkim pustkowiu. Zamiast przedniej ściany gruba szyba a za nią hula zimny wiatr. I morze. Ponure, granatowe, zmarszczone falami, na przeciwnym biegunie wrzącej temperatury, która wżera się w każdy por nagiego ciała. Ribersborgs Kallbadhus. Szwedzka sauna publiczna na końcu drewnianego molo sterczącego z nadmorskich kwartałów Malmö.

Po lewej cudo techniki - 8-kilometrowy most Øresund rozpięty między Szwecją a Danią, przed nami dalekie światła i portowe dźwigi duńskiej stolicy Kopenhagi, po prawej Turning Torso - skręcony jak pochodnia w biegu, biały wieżowiec pośrodku dzielnicy przyszłości - Västra Hamnen.

W Ribersborgs Kallbadhus nikt niczego się nie wstydzi. Nagość dla Szwedów jest czymś normalnym, tym bardziej jeśli służy zdrowiu czy relaksowi. A gdzie można się zrelaksować bardziej, niż siedząc w żarze na drewnianych podestach obserwując nacierające na siebie, chłodne fale Bałtyku. Po skropleniu na ciele warstw gorącego potu każdy wychodzi na zewnątrz aby wskoczyć do lodowatego morza. Wrażenie bezcenne. Widzisz Malmö, dostrzegasz Kopenhagę, zaczynasz rozumieć na własnej skórze, skąd u Skandynawów takie zamiłowanie do łączenia współczesnej technologii z dziką naturą. Czerpanie wprost z morza, wiatru, chłodu...

- 30 lat temu nasze Malmö było rekordowo uprzemysłowionym miastem. Wszędzie dźwigi, kominy, magazyny, wieczorami mało kto wychodził z domu. Ulice miasta były szare, rozrywki jak na lekarstwo, ludzie smutni. Ale wspólnymi siłami kolejnych władz zdecydowano o całkowitym przekształceniu miasta w przyjazną mieszkańcom, zdrową, ekologiczną, zrównoważoną przestrzeń. Postawiliśmy na energię odnawialną, inwestycje w zieleń (np. „zielone dachy” dzielnicy Augustenborg), zdrowe budownictwo. Zmieniliśmy trwale model myślenia i opłaciło się - uśmiecha się Eva Roos Davidsson, od urodzenia mieszkanka portowego Malmö, która oprowadza nas po gwarnym, tętniącym życiem i zaskakująco kolorowym centrum miasta.

Malmö 2030

Eva jest zdania, że dwie rzeczy udały się w Malmö najbardziej: miejska komunikacja napędzana biopaliwem oraz dzielnica smartcity Västra Hamnen. - Tę dzielnicę pokazujemy jako wzorcowy przykład realizacji idei ekologów, urbanistów, architektów ale też zaangażowanych w przemiany mieszkańców - ocenia w rozmowie z Re:view. Ale najbardziej podoba się jej całkowite przeobrażenie sposobu poruszania się po mieście czyli zerowa emisja spalin przez pojazdy komunikacji miejskiej.

- Każdy, kto otwiera w Malmö gastronomiczny biznes deklaruje się w specjalnej umowie do segregowania śmieci oraz oddzielania od reszty organicznych odpadków. Łupy z pomidorów, skorupki z jajek, resztki pieczywa, zgniłe owoce czy końcówki warzyw lądują w specjalnych pojemnikach, a te co kilka dni wywożone są specjalnymi, bezemisyjnymi samochodami za miasto do specjalnej zlewni. Tam są mieszane, rozdrabniane, poddane specjalnym procesom fermentacyjnym i przekształcane na bio-gaz. Tym paliwem zasilane są nasze autobusy - Eva pokazuje na charakterystyczne garby na dachach, w które pompowane jest ekologiczne paliwo przed wyjazdem w trasę.

Malmö daje sobie czas do 2030 roku na przejście na całkowicie bezemisyjną gospodarkę. Bez obecności spalinowych samochodów i w całości zasilaną z odnawialnych źródeł energii.

- To kolejny, naturalny etap w zaplanowanym na lata rozwoju naszego miasta. Mieszkańcom podoba się obrany kierunek a i sama marka Malmö znaczy w w tym regionie Europy coraz więcej - re:lacjonuje Re:view szwedzka dziennikarka i blogerka Louise Malmros Manfrinato. Podkreśla, że gdyby miasto nie rozwijało się tak imponująco przechodząc z modelu opartego na przemyśle ciężkim w kierunku sektora kreatywnego, w tym rejonie Scanii nie byłoby tak wielu inwestycji i pączkujących biznesów. - Mamy istny wysyp firm zajmujących się nowymi mediami, programowaniem, aplikacjami, projektami webowymi, fintechami czy pracowni architektonicznych - wylicza Louise.

Problemy?

Problemy? W europejskich mediach przedstawia się często Malmö jako miasto zmagające się z problemem nie chcących się asymilować imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu i północnej Afryki. - Bzdura. Wystarczy przejechać się do "imigranckich" kwartałów dzielnicy Möllevångstorget, aby stwierdzić naocznie, że polityka integracji z nowymi mieszkańcami miasta ma tu sens. Warto jest czerpać coś dobrego z obecnej sytuacji i uczyć się od siebie nawzajem, a nie tylko narzekać. Przez wiele lat tu narzekano i dopiero gdy wzięliśmy sprawy we własne ręce, poczuliśmy prawdziwą zmianę - mówi z dumą Louise.

Mała przerwa od pełnego idei Malmö. Czas znów na saunowanie w Ribersborgs Kallbadhus. Samochód zostawiamy nad brzegiem. Za kilka lat dojechać tu będzie można tylko rowerem. Lub pieszo. A może wpław?

podziel się

  • facebook
  • linkedin
  • twitter
  • pinterest
  • email

tagi

re:
Sauna wśród technologii
VIEW

następny artykuł