RE:
VIEW

Startup
0:56

Make Things - ręce pełne roboty

Generacja Z to pokolenie, które weźmie technologię we własne ręce. Kodowanie, programowanie, aranżacja najbliższej przestrzeni staną się dla Z-etek proste jak bułka z masłem. Na razie takie bułki serwują na Make Things. Jest smacznie

Autor:RE:VIEW
Opublikowano:07 LIS, Środa

Chcesz zaprogramować robota, który pomoże ci w pracach domowych? A może zaprojektujesz jakiś użytkowy przedmiot, który wydrukuje na twoich oczach drukarka 3D - urządzenie, które zaczyna rewolucjonizować współczesny świat. Co powiesz na stworzenie na potrzeby własnego mieszkania żywej instalacji z mchu, porostów i fragmentów flory leśnej, która pomoże w filtrowaniu powietrza?

Make Things to jedne z warsztatów, które w Re:view cenimy najbardziej. Komunikatywny język, energia prowadzących, użyteczne pomysły. Plus kreatywna przestrzeń, która przestaje być wyłącznie nośnym sloganem, a staje się realnym polem boju o stworzenie jak najciekawszej, użytecznej technologii czy aranżacji. "Zapraszamy osoby, które chcą wiedzieć jak Rzeczy Działają i lubią Robić Rzeczy samodzielnie" - zachęcają organizatorzy Make Things i nie jest to wcale zaproszenie przesadzone. Rolą warsztatów jest bowiem nie tylko praca nad nowymi rozwiązaniami, wynalazkami ale też implementacją ich w naszej rzeczywistości. A przede wszystkim popularyzacja tych działań wśród - zwłaszcza młodych - ludzi.

Ręce na stół

Make Things to całodzienne warsztaty z praktycznego wykorzystania różnych dziedzin: druk 3D, lutowanie układów elektronicznych, programowanie aplikacji na Androida, tworzenie gier VR, beacony, roboty, bitcoin & blockchain, wykorzystanie sensorów smartfona. Cieszący się ogromną popularnością event organizowany jest w nowoczesnych wnętrzach Krakowskiego Parku Technologicznego, publicznej jednostki powołanej w celu wsparcia młodych biznesów, rozwojowi technologii, inkubacji najlepszych startupowych pomysłów.

- Każdy warsztat trwa 2 godziny. Uczestnik może zapisać się na jeden, dwa lub trzy warsztaty, które sobie wybierze i dowolnie ułożyć sobie plan warsztatowego dnia. W ten sposób można nie tylko efektywnie wykorzystać dzień i sporo się nauczyć, ale też zetknąć się z pomysłami czy rozwiązaniami, o których wcześniej tylko gdzieś tam słyszeliśmy - mówi Barbara Wityńska Słącz, współorganizatorka wydarzenia.

Warsztaty Make Things to kolejny przykład na trend "do it", jaki w świecie gwałtownie zmieniających się technologii staje się coraz bardziej wyraźny. Dziś technologie są dostępne praktycznie dla każdego, nic więc dziwnego, że za ich rozwój biorą się statystycznie Kowalscy czy Smithowie, głównie z młodszych roczników. Globalne organizacje, mniejsze firmy, startupy, organizując tego typu warsztaty nie tylko potrafią skutecznie wypromować własną działanlość, ale też wpisują się w obowiązujący obecnie model tzw. sharing economy. W tej rzeczywistości dzielenie się wiedzą, doświadczeniem, instruktażem ma dalszy pozytywny wpływ nie tylko na wyniki gospodarcze czy finansowe słupki, ale też na relacje międzyludzkie i przepływ informacji.

- Komuś mogłoby się wydawać, że stworzenie np. jeżdżącego robota wykorzystującego oprogramowanie i komponenty czy patenty platformy Husarion, to tylko zabawa. A raczej zabawa z zabawką. Nic bardziej błędnego, to w końcu objaw postępu technologicznego, gdzie ludzie mający szczątkowy związek z tworzeniem technologii potrafią wziąć zestaw elementów we własne ręce i zaprogramować użytecznego robota - ocenia Wiktoria Pytrus, jedna z uczestniczek Make Things. Jej zdaniem to przykład tzw. konsumenckiej robotyki gdzie dobranie komponentów, oprogramowania, sensorów czy czujników nastręczało wiele trudności, zwłaszcza, że samemu trzeba je było z sobą połączyć za pomocą lutownicy. - Tymczasem specjalnie zaprojektowana platforma z wszystkimi danymi umieszczonymi w chmurze, pozwala na nauczenie się podstaw robotyki w kilkadziesiąt minut. To metoda prób i błędów, a błędy potrafią być twórcze - cieszy się Wiktoria.

Zielone technologie

Podobne założenia przyświecają m.in. popularnym ostatnio warsztatom tworzenia tzw. lasów w słoikach. Mech - o czym informowaliśmy już w Re:view - szybko przedziera się do społecznej świadomości nie tylko jako atrakcyjny komponent ekologicznych mieszkań, ale efektywny sposób na walkę z miejskimi zanieczyszczeniami. Wg specjalistycznych badań jest jednym z najszybciej pochłaniających np. smog żywych materiałów.

Problem z dostępnością mchu w gęsto zurbanizowanych przestrzeniach miejskich chcą rozwiązać m.in. projektanci niemieckiej firmy Green City Solutions. Opracowali oni unikatową koncepcję zasilanych energią drzew z mchu na specjalnych ekranach, które w formie mebli miejskich mogą stanąć w różnych punktach cierpiących na nadmiar smogu miast. Mech staje się wówczas naturalnym filtrem pożerającym smogowe wyziewy, a jedno takie „żywo’technologiczne” urządzenie potrafi zastąpić nawet 270 naturalnych drzew.

Innowacyjne „drzewo z mchu” - City Tree autorstwa Green Vity Solutions wygrało ostatnio prestiżowy konkurs Smogathon w Krakowie, w którym przez 48 godzin międzynarodowe zespoły konstruktorów i programistów pracowały nad najlepszymi rozwiązaniami w walce ze smogiem. Dzięki Make Things staje się całkiem możliwe, że pojawią się wkrótce kolejne rozwiązania.

Już teraz w portfolio najlepszych startupowych pomysłów realizowanych dzięki działaniom Krakowskiego Parku Technologicznego, wiele ma związek z ekologią i polepszaniem jakości życia.

- Make Things to żywy dowód na to, że każdy z nas może kreować rzeczywistość, w której żyjemy. I tylko od nas zależy jak będzie wyglądała - słyszymy od organizatorów. Zdaniem Re:view mają 100% racji!

podziel się

  • facebook
  • linkedin
  • twitter
  • pinterest
  • email

tagi

re:
Make Things - ręce pełne roboty
VIEW

następny artykuł