RE:
VIEW

Lifestyle
3:03

Jeszcze w zielone gramy

Bluszcz spływający po ścianach budynków, łąki kwietne na dachach biurowców i roślinne dywany na ulicach miast – „gra w zielone” to najgorętszy trend w architekturze i designie ostatnich lat. I wygląda na to, że kwitł będzie jeszcze długo, bo hype na zieleń podlewany jest nieustannie widmem smogu, betonowych miast i ludzi z depresją

Autor:DAGMARA MARCINEK
Opublikowano:23 WRZ, Niedziela

Zhujiang New Town – centrum biznesu i finansów na brzegu Rzeki Perłowej w Kantonie. Zachwyca nowoczesnymi budynkami: Operą Narodową zaprojektowaną przez Zahę Hadid, pnącą się niemal do nieba wieżą telewizyjną Canton Tower i gąszczem wieżowców z dobrymi hotelami i siedzibami wielkich korporacji. W tym gąszczu ukryta jest jednak prawdziwa miejska dżungla: zielone drzewa, małe jeziorka, alejki spacerowe. Przychodzą tu nie tylko zmęczeni pracownicy biurowców, ale też dziadkowie z dziećmi i młodzież po drodze ze szkoły.

Wpisywanie terenów zielonych w przestrzeń miejską to obowiązkowy punkt w projektowaniu współczesnych metropolii. Spójrzmy choćby na zielony High Line Park w Nowym Jorku na terenie starych linii kolejowych czy ogród-wiadukt Seoullo 7017 w Seulu. O roślinne elementy upominają się nowoczesne budynki. Kompleks apartamentowców Liuzhou Forest City w Chinach, wieżowce Bosco Verticale (zwane Wertykalnym Lasem) w Mediolanie czy Tower of Cedars w Szwajcarii (wszystkie projektu Stefano Boeriego) to tylko niektóre przykłady. Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego przy Dobrej w Warszawie już ma a tamtejsza uczelnia SGH chce mieć na dachu ogród. A jeden z kandydatów na prezydenta Krakowa w samorządowych wyborach zapowiada obsadzenie bluszczem… stadionu piłkarskiego Wisły.

- Przyroda, zieleń, rośliny to naturalne środowisko w jakim od zawsze przebywał człowiek. Coraz gęstsza zabudowa, tworzenie miast z betonu i postępująca urbanizacja sprawiają, że mieszkańcy coraz częściej tej zieleni szukają w swoim otoczeniu – wyjaśnia Justyna Kosek z Juko Green Design.

Zielona sztuka zamknięta w ramce

Zielone miasta to plan na przyszłość, ale JUKO Green Design już teraz wypełniania zielenią przestrzenie, w których poruszamy się na co dzień: mieszkania, galerie, sklepy czy biurowce. W żywych obrazach drewniane ramy, zamiast farb wypełnia miękki jak poduszka mech sprowadzany ze Skandynawii, kolorowa trawa czy pochłaniający dwutlenek węgla skrzydłokwiat.

- Obrazy z roślin i mchów nie tylko dodają pomieszczeniu świeżości, ale są też naturalnym filtrem powietrza i regulatorem wilgotności. Przede wszystkim jednak poprawiają nasze samopoczucie. Ich obecność zmniejsza poziom kortyzolu – hormonu stresu – mówi Justyna Kosek z JUKO Green Design.

Idea JUKO Green Design to nie tylko żywe obrazy. To przeszklone podłogi z roślinami, dzięki którym masz wrażenie, że stąpasz po łące czy wielkogabarytowe zielone ściany tzw. ogrody wertykalne czy mobilne moduły mogące służyć jako ścianka działowa. Dzięki automatycznemu systemowi nawadniania, nie trzeba pamiętać o podlewaniu tych „dzieł sztuki”, a umieszczanie ich pionowo pozwala oszczędzić przestrzeń. To sposób na korzystanie z bezcennych właściwości przyrody bez konieczności przeznaczania na nie bezcennego miejsca w niewielkim M-2. Ale sprawdzają się też w wielkich gmachach wielkich korporacji.

Biurowce z mchu

- Ogrody wertykalne, czyli rośliny nasadzane kaskadowo z automatycznym systemem nawadniania i nawożenia są doskonałą alternatywą dla osób kochających zieleń, ale niemających czasu o nią dbać. Gdy już zainstalujemy obraz na ścianie jedyną naszą aktywnością jest utrzymywanie wilgotności powietrza na poziomie 40 proc. - mówi Justyna Kosek.

Według opublikowanego w sierpniu 2016 roku raportu “The relative of green versus lean office space” Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA) zieleń w miejscach pracy znacznie poprawia produktywność. Dzięki nim możemy być nawet o 15 proc. bardziej wydajni. To dlatego w szał stawiania zielonych ścian wpadły korporacje zatrudniające w biurowcach kilkaset osób. Nie mniej istotny niż produktywność pracowników jest oczywiście trend na bycie eko. Żaden nowoczesny budynek nie może nie pochwalić się certyfikatem ekologii. Trzeba jednak pamiętać, że „zielone budownictwo” to dbanie o wszystkie elementy architektury: od wentylacji i jakości powietrza, poprzez dostęp do światła dziennego, komfort termiczny, akustykę aż po aranżację przestrzeni: kolor ścian oraz bliskość udogodnień.

JUKO Green Design gra w zielone

Wydawało się jeszcze niedawno, że moda na skandynawski chłód i industrialne wnętrza wypędzi zieleń z naszych domów. Przez moment obciachowe były paprotki przypominające szkolny parapet czy półki zastawione kaktusami. Tymczasem, na przekór cywlizacji, my jeszcze, a właściwie znów, w zielone gramy. Millenialsi kochają monstery, przerażeni smogiem – sansewierie, a fani designu – chrobotka reniferowego.

- Zamiast roślin ozdobnych możemy postawić na warzywa i zioła, których zapach będzie nieustannie podsycał kubki smakowe. Przy dzisiejszej szybko postępującej urbanizacji miast, budowanie domowych ogrodów to przyszłość – dodaje Justyna Kosek z JUKO Green Design.

podziel się

  • facebook
  • linkedin
  • twitter
  • pinterest
  • email

tagi

re:
Jeszcze w zielone gramy
VIEW

następny artykuł