RE:
VIEW

2077: Cyberpunk is NOT dead

Drapacze chmur pogrążone w mroku, ulice spowite deszczem, siatka metra utkana z gęsto rozłożonych nitek i fluorescencyjne neony pulsujące obok multimedialnych reklam. Cyberpunk utrwalił w świadomości społecznej jak mają wyglądać miasta przyszłości. Tymczasem metropolie pokazują, że przyszłość już nadeszła

Autor:DAGMARA MARCINEK
Opublikowano:09 LIP, Poniedziałek

„W 2077 uznano moje miasto za najgorsze miejsce do życia w Ameryce. Powód? Wysoki współczynnik przemocy i więcej ludzi żyjących poniżej granicy biedy niż gdziekolwiek indziej. Ale to miasto ciągle ma dla ciebie obietnicę. To może być kłamstwo, może być iluzja, ale każe ci iść dalej” – tak zaczyna się zwiastun gry Cyberpunk 2077, najbardziej wyczekanej gry ostatnich lat. W ciągu 5 dni od publikacji obejrzało go 11 milionów ludzi. Jego premiera na konferencji Microsoftu przed targami E3 w Los Angeles sprawiła, że akcje producenta, polskiej firmy CD Project, poszybowały w górę o 12 proc. O co chodzi? O cyberpunk?

Noeonowy las

Wyrósł z literatury, ale szybko zawładnął całą popkulturą. Cyberpunk i jego dystopijna wizja, w której człowiek musi zmierzyć się z miastem i maszyną, fascynowała w latach 80., kiedy roboty wydawały się jeszcze przybyszami z odległej galaktyki. Tą galaktyką była cyberrzeczywistość – tajemnicza przestrzeń ukryta wewnątrz komputerów. W atmosferze strachu przed przyszłością, powstał obraz świata „high tech & low life” - napakowanych nowoczesnymi technologiami miast, w których ludzie uwalniają swoje najgorsze instynkty. W odhumanizowanych metropoliach kwitnie przestępczość, dopóki nowa wersja Humphrey’a Bogarta nie pojawi się, by przywrócić ład i porządek.

Cyberpunk przeniknął do świata mody, sztuki, gier i, przede wszystkim, filmu. „Łowca androidów”, „Matrix”, „Terminator” czy animowana „Akira” to filmowe klasyki gatunku, które kształtowały myślenie o przyszłości pod koniec XX wieku. Fascynują niezmiennie, o czym świadczy hype na kolejną część „Blade Runner 2049”, aktorska wersja „Ghost in the Shell”, a także na produkowany przez Netflix „Altered Carbon”, reklamowany obrazami gigantycznego miasta rozświetlonego neonami.

Miasto, maszyna, masa

Te obrazy to jednak tylko podrasowana wersja znanych nam metropolii, szczególnie tych w Azji czy USA. Miasta rozrastają się dziś nie tylko zajmując coraz większą powierzchnię, ale równie szybko pną się w górę, napychając swoją panoramę coraz wyższymi drapaczami chmur. Tu na prowadzenie wysuwa się Hongkong z prawie ośmioma tysiącami wieżowców, w tym aż 52-ma budynkami powyżej 272 metrów wysokości (dla porównania najwyższy budynek w Polsce, Pałac Kultury i Nauki w Warszawie ma w całości 237 metrów).

W kolejce za Hongkongiem ustawia się Nowy Jork z ponad 5,5 tys. drapaczy chmur. Ma też święcący od reklam Time Square, z których uśmiechnięci aktorzy obiecują nowe, lepsze życie. Neonami i LEDami kuszą za to azjatyckie metropolie – w chińskim Shenzhen znajdziemy nawet kilkupiętrowy market, gdzie można przebierać w LEDowych lampkach i świecących konstrukcjach. Efektem są pulsujące światłem ulice, błyskające kolorami sklepy i rażące po oczach reklamy, które nie pozwalają miastom zasnąć.

Sceneria przyszłości w cyberpunku konstruowana jest na styku kultur. Wschód miesza się z zachodem, tradycja z nowoczesnością, a technika inspiruje się naturą. Multikulturowość widać w architekturze budynków, które nie chcą być tylko wbijającymi się w niebo kolumnami. Przykładem może być skyline rysowany przez dzielnicę Pudong w Szanghaju, Zhujiang New Town w Kantonie czy, choćby, La Defense w Paryżu. Abu Dhabi, jeszcze goniące inne metropolie, może się pochwalić przypominającym żagle kompleksem Etihad Towers nawiązującym do portowej tradycji miasta czy pierwszym na świecie rotundowym drapaczem chmur.  Biurowiec firmy Aldar, który z jeden strony przypominać ma muszlę, z drugiej nawiązywać do… wizerunku człowieka wpisanego w okrąg zaprojektowanego przez Leonarda da Vinci. Wodne konotacje i wpływ europejskich artystów łączy Aqua Tower w Chicago. Fasada ma kojarzyć się z falami pobliskiej rzeki i pracami Gaudiego. W sieci hulają też wizualizacje Cobra Tower przypominającej węża ma stanąć w Kuwejcie, ZEA czy Japonii…

Niebo na wyciągnięcie ręki

A na koniec – marzenie o zawładnięciu niebem. Znane z cyberpunkowych filmów podniebne korytarze rozpostarte między szczytami wieżowców i pojazdy, które przemieszczają się po ulicach wytyczonych w powietrzu, wydają się być jeszcze chwilę poza zasięgiem naszych technologii. Choć tak naprawdę połączeń między wieżowcami jest sporo we wszystkich dużych miastach, gdzie samochody opanowały ulicę. Tak przemieszczamy się na przykład po Hongkongu gdzie gąszcz korytarzy między budynkami pozwala nam pokonywać miasto bez kolizji z pojazdami.

Również latające samochody mają wkrótce stać się faktem. Japonia obiecuje wypuścić je na Igrzyska Olimpijskie w 2020 roku, holenderski PAL-V ma uruchomić sprzedaż w 2019 roku. W tym samym roku mają pojawić się na rynku samochody Terrafugia wykupione przez chiński holding, a w bawarskim mieście Ingolstadt Audi i Airbus SE przymierzają się do testowania latających taksówek. Póki co, jeśli chcemy pojeździć 800 metrów nad ziemią, możemy zasiąść w Bubble Tram na szczycie wieży Canton Tower i stamtąd obserwować świecącą się pod nami metropolię.

Bez deszczu to nie cyberpunk

Ostatnim nieodłączny element cyberpunkowej scenerii nie zależy (jeszcze) od rozwoju technologii. Nie ma cyberpunku bez deszczu i mroku. Zakotwiczony w zbiorowej świadomości, tak bardzo, że gdy pojawił się pierwszy trailer gry „Cyberpunk 2077” pojawiły się też zarzuty, że jest tam… za dużo kolorów. Mike Pondsmith szybko uspokoił zaniepokojonych, obiecując, że grę będzie można przestawić na tryb nocny i dołożyć pogodowe algorytmy. KAŻDY może stworzyć mrok, deszcz i neony. Wiedzieliśmy już, że możemy to zrobić. Chcieliśmy jednak udowodnić, że Mroczna Przyszłość MOŻE BYĆ OBECNA W DZIEŃ I W NOCY – broni projektu autor. Czy doczekamy dnia, w którym będziemy mogli zaprojektować warunki pogodowe w naszym mieście? Być może to jest wyzwanie dla metropolii przyszłości.

podziel się

  • facebook
  • linkedin
  • twitter
  • pinterest
  • email

tagi

re:
2077: Cyberpunk is NOT dead
VIEW

następny artykuł